Category:Bez kategorii’

Jak Szyć – 10 Dobrych Rad

 - by Agnieszka

1. Fastryguj, fastryguj!

Zajęcie trochę nudne i nie dla osób żądnych szybkich efektów, ale dzięki niemu można sprawdzić, czy szyte ubranie dobrze się układa i uniknąć mozolnego, a czasem niszczącego tkaninę prucia. Fastrygowanie najlepsze jest dla początkujących. Podczas szycia nie rozjedzie się tkanina.

 

2. Tnij ze skosu.

Tkaniny nieelastyczne powinno się ciąć ze skosu (jeśli to wymagane – chyba, że chodzi o to, że „chyba, że wymagane jest inaczej”). Spowoduje to, że ubranie będzie się dobrze układać i się nie rozejdzie.

 

3. Luksusowe tkaniny kupuj w luksusowych sklepach z tkaninami.

W nich jest największa szansa, że tkaniny nie leżały za długo na regale i się nie rozejdą podczas szycia.

 

4. Dbaj o swoją maszynę, a będzie Ci długo służyć.

Zgodnie z zaleceniami producenta, maszynę należy czyścić regularnie i oliwić (informacje o pielęgnacji maszyny zawiera zwykle instrukcja obsługi). Każdy stuk, zły naciąg nici lub nietypowe szycie powinno nas niepokoić i motywować do kontroli maszyny.

 

5. Polub Burdę.

Co prawda opisy wykonania ubrań są czasem dziwnie napisane, ale to wina tłumaczenia z języka niemieckiego. Dodatkowo, Burda wychodzi naprzeciwko adeptom sztuki krawieckiej i coraz częściej prezentuje proste wykroje i samouczki. Dobrym rozwiązanie jest też „Burda, krok po kroku”. Wykroje nie zniechęcają, chociaż nad opisem czasem trzeba pomyśleć. Ale nikt nie mówił, że będzie łatwo.

 

6. Nie zrażaj się krytyką.

Koleżanka stwierdziła, że krzywo? Ktoś się wykrzywił, że nie tak uszyte? Krytyka jest potrzebna, zwłaszcza od ekspertów w szyciu, którzy zwykle dają dobrą radę lub wskazówkę. Jednak należy bagatelizować krytykę zazdrosnych laików, którzy się nie znają, ale swoje zdanie po prostu lubią mieć.

7. Eksperymentuj!

Bo z eksperymentu rodzą się najlepsze pomysły i wielcy kreatorzy ;-)

 

8. Zawsze wykańczaj.

Każdy brzeg musi być obrzucony przynajmniej gęstym zygzakiem lub ściegiem kryjącym. Szwy najlepiej wykończyć poprzez szycie po szwie do tyłu i ponownie do przodu. Zaczynając, szyjemy 2-3 cm do przodu, potem za pomocą specjalnej funkcji szyjemy po naszym szwie 2-3 cm do tyłu. To samo robimy, gdy dotrzemy do drugiego brzegu tkaniny.

 

9.Używaj nici, igieł i stopek odpowiednich do danego rodzaju tkaniny.

Bo albo się nić będzie rwała, albo będzie maszyna źle zszywać, albo się igła złamie.

 

10.Bądź cierpliwy/wa i spiesz się powoli!

Szycie to nie wyścig, to nie praca ani bieg na autobus. Niestety, obecne czasy wymuszają na nas pośpiech i niecierpliwość (bo ja już to muszę mieć już i koniec!). Do szycia należy podchodzić spokojnie i cierpliwie. Nie spieszyć się. Jeśli się źle zszyje, spruć i zacząć od początku. Szyć powoli, bo wtedy wszystko wyjdzie równo i ładnie. Gdy siadasz zapomnij o pędzie i zgiełku, który Cie otacza i oddaj się przyjemności!

Idą Święta ;)

 - by Agnieszka

Już? Czy już można? Chyba tak! Uwaga! To nie żart – zaczynamy przygotowania do Świąt Bożego Narodzenia! 1 listopada mamy już za sobą, więc z dziką radością możemy się rzucić w wir świątecznych zakupów i przygotowań. Czas wyciągnąć bombki i sprawdzić, czy odpowiadają najnowszym trendom dekoracyjnym, sporządzić listę prezentów i zacząć je już kupować (za dzień lub dwa zobaczymy pierwsze bombki w sklepowych wystawach), wybrać stylową i modną kreację na Wigilię, zacząć sporządzać listę wigilijnych dań (oczywiście nie zapominając, by oprócz tradycyjnych potraw wybrać coś z kuchni fusion), przy radosnym śpiewie kolęd pobiec po karpia z hipermarketu. Czy o czymś zapomniałam? Ach, no tak, trzeba jeszcze skoczyć do apteki po zapas tabletek na przejedzenie. Oczywiście warto się polansować na jednym ze świątecznych jarmarków. Również czas pomyśleć nad nowoczesną dekoracją świątecznego stołu.

Spokojnie, nie zwariowałam, chociaż już jestem po pierwszej dawce świątecznych reklam i kolekcji ubrań! Nie dopadł mnie konsumpcjonizm, który sprowadził Święta Bożego Narodzenia do materialistycznego obrządku, w którym zamiast na rekolekcje idziemy na zakupy do centrum handlowego. Jak większość, jestem zdegustowana świątecznymi wystawami od 2 listopada. Nie lubię Świątecznej gonitwy, tłoku i skupianiu się tylko na materialnych aspektach świąt (jedzenie-przejedzenie, prezenty-wygląd, dekoracje-gadżety).

Ale do rzeczy, w zeszłym roku wybrałam się na poważne świąteczne zakupy, które wykończyły mnie i mój portfel. W związku z tym w tym roku odcinam się od świątecznego szału i prezenty lub dekoracje wykonuję hand made.

A teraz już bez żartów. Jeśli decydujemy się na samodzielne wykonanie prezentów, to należy zacząć to planować jak najwcześniej. Należy stworzyć listę potencjalnych obdarowywanych, zastanowić się co będzie dla danej osoby najlepsze, zacząć gromadzić materiały i szukać inspiracji. A co najlepiej podarować? Może być własnoręcznie wykonana kopertówka, kosmetyczka, etui na dokumenty, etui na laptopa/iPada/komórkę. Możemy wydziergać czapeczkę, szaliczek lub ciepły komin. Dobrym pomysłem są też smakołyki w postaci samodzielnie zrobionych konfitur, pierniczków lub likierów (posiadacze Thermomix’a wyraźnie wygrywają w ostatniej propozycji).

Pomysły na prezenty i ich wykonanie (nawet dla tych, którzy nie mają maszyny) będę regularnie do Świąt prezentować na blogu. Wszystkim chętnym radzę zacząć gromadzić klej, nożyczki, kolorowe wstążki i tkaniny a także rezerwować jesienne wieczory!Święta Bożego Narodzenia

Powrót do przeszłości

 - by Agnieszka

Co zrobiłam krótko po powrocie w rodzinne strony? Po za rozpakowaniem się, obdzwonieniem znajomych i odtrąbieniem, że jestem udałam się z nieco drżącym sercem na Wawelską w Katowicach w celu sprawdzenia czy sklep z tkaninami jeszcze istnieje (w końcu od roku tam nie zaglądałam). W drodze na Wawelską odkryłam nowy sklep na 3 Maja. Co prawda wyższa półka cenowa ale nie mogłam się nadziwić tkaniną w kratkę dziwnie podobną do tej od Burberry – warto zapamiętać jakby się komuś włączyła faza na snobizm w wersji oszczędnej ;-). Ale wracając do Wawelskie. Z radością odetchnęłam, że sklep jest i dalej ma bogatą ofertę. W szczególności ucieszyła mnie ilość dżersejów i dzianin. Co więcej, dowiedziałam się, że są batysty i to w dowolnej kolorystyce (we Wrocławiu nigdzie ich nie mogła kupić!). Dodatkowo, zaskoczyła mi wyjątkowo miła  i fachowa obsługa (chyba po raz pierwszy ale mam nadzieję, że nie ostatni) a na koniec usłyszałam, że co raz więcej osób szyje, co oznacza większą ilość tkanin. Ze sklepu wyszłam z metrem granatowego dżerseju i kilkoma pomysłami na jesienne ubrania.

Do tego, w drodze odkryłam, że na rynku w Katowicach jest wypożyczalnia rowerów. Nie wiem czy to chwilowa akcja czy coś na stałe ale pomysł na 5+. Tak więc, póki co odkrywam same plusy po powrocie.

A teraz? Biorę się za szycie sukienki i testowanie jak moja maszyna poradzi sobie z dżersejem. Efekty już wkrótce…

Supernowa

 - by Agnieszka

Jak każdy wie, że uwielbiam szyć. Niestety, moja stara maszyna nie podzielała mojego uwielbienia i przestała ze mną współpracować ;) (w sensie współpracowała ale bardzo, bardzo opornie). Dlatego, ogromną radość sprawiła mi nowa maszyna Amelia II 2005 z Łucznika, która oszołomiła mnie ilością ściegów i funkcji (już zacieram ręce do szycia dżerseju i dzianin oraz pikowania). Wreszcie szycie nie koliduje z oglądaniem telewizji przez inne osoby, bo maszyna jest bardzo cicha.

Idealna sukienka na wiosne

 - by Agnieszka

Jaka jest idealna sukienka? Po pierwsze: wygodna, czyli taka, w której można chodzić cały dzień i nam nie przeszkadza. Po drugie: taka, w której czujemy się dobrze, czyli zasłania to co chcemy zasłonić (za duże, za małe :P). Po trzecie na każdą okazję: do pracy, na imprezę i na co dzień.I taka właśnie jest poniższa sukienka. Wygodny krój, marszczenia, które zasłaniają to czego za dużo lub za mało. Z marynarką lub czarnym kardiganem nadaje się do pracy a sama jest doskonała na imprezę.

Ps. Osoby, które chciałaby mieć taką samą, idealną sukienkę, proszę o kontakt mailowy ;-)

 

(Nie)doskonała Pani Młoda

 - by Agnieszka


Ostatnio miałam okazję wystąpić w roli panny młodej. Niestety, zwykle w tej roli występuje się tylko raz co wymusza odpowiednie przygotowanie i bardzo często długie poszukiwania. Poniżej przedstawiam krótki, subiektywny poradnik przyszłej panny młodej.

W co warto zainwestować:

Szyfony, tiule, żorżety, koronki i inne lekkie tkaniny na suknię, dzięki temu suknia będzie lekka i urocza oraz unikniemy efektu bezy.

Wygodną suknię – większość dziewczyn chyba sobie nie zdaje sprawy, że spędzi w tej sukni prawie pół doby (ja w swoje spędziłam prawie 18h), więc ważne by suknia była wygodna, nie dusiła, nie była za ciężka, nie wpijała się itd.

Ramiączka bądź zabudowaną górę, bo się nam nic nie będzie zsuwać i nie będziemy musiały poprawiać sukni podczas tańczenia

Wygodne, skórzane buty, by potem móc je jeszcze nie raz założyć. Dodatkowo, buty powinny być zapinane na kostce by ich nie zgubić ;)

Wysokiej jakości kosmetyki, bez względu na to ile kosztują.

Próbny makijaż- nawet jeśli się malujemy same warto zrobić sobie próbny makijaż w Sephora lub Douglasie, dzięki któremu poznamy fajne triki lub wypróbujemy trwałość kosmetyków.

Czego unikać:

Wielkich sukni à la beza – są niegustowne i koniec!

Satyny i tafty, chodź dalej dominują rzadko która suknia z tych tkanin jest ładna.

Gorsetów – są one wygodne dla salonów sukien ślubnych bo jeden pasuje na kilka dziewczyny, które mają różne rozmiary ale dla nas są strasznie nie wygodne i już od dawna nie modne!

Białych koronkowych kozaczków - chyba nie trzeba komentować.

Gorsetów/góry z sukni z samej koronki, (takie przez które widać manekin a tym samym skórę), bo jest to po prostu niesmaczne.

Nadmiaru ozdób- zgodnie z zasadą mniej oznacza więcej, jeśli mamy strojną sukienkę zrezygnujmy z biżuterii.

Tipsów- wcale nie dodają kobiecie elegancji, dodatkowo jeśli nie jesteśmy do nich przyzwyczajone będą nam przeszkadzać.

Brokatu na włosach i błyszczącego makijażu- wszystko co się błyszczy, będzie odbijało flesz a tym samy będziemy się świecić na zdjęciach.

I najważniejsze pamiętajmy, że to nasz ślub to nie amerykański film więc nie musi być idealnie!

ps. Ta piękna, kremowa i bardzo wygodna suknia obecnie szuka nowej właścicielki. Osoby zainteresowane proszę o kontakt mailowy (senczyna@gmail.com).